Aktualności

Mieszkania podrożały

Jak podaje Narodowy Bank Polski pandemia nie miała wpływu na ceny mieszkań.

Zdaniem NBP nadal rosną ceny zarówno ofertowe jak i transakcyjne i to zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym. Ceny metra kwadratowego w 6 największych polskich miastach wzrosły kwartał do kwartału o 1,9 procent. W 10 największych miastach licząc rok do roku było to 14,2 procent. Równocześnie nadal rosną koszty budowy mieszkań.

Narodowy Bank Polski poinformował, że w pierwszym kwartale tego roku Polacy na cele mieszkaniowe wydali 5,7 miliarda złotych. Chodzi tu wyłącznie o gotówkę, którą do tej pory gromadzili na kontach. To oczywiście wynik bardzo niskich stop procentowych na lokatach. Jak podaje NBP na koniec marca stan kredytów hipotecznych wyniósł 460,1 miliarda złotych. Stopa zwrotu kapitału własnego deweloperów mieszkaniowych w pierwszym kwartale tego roku wyniosła 21 procent, co nadal jest wysokim poziomem w porównaniu do innych sektorów gospodarki.

W czasie pandemii spadła cena najmu długoterminowego o kilka procent ale jak podkreślają analitycy inwestycje w nieruchomości nadal zapewniają dużo większą rentowność niż trzymanie gotówki na lokatach. W raporcie napisano również, że roczna sprzedaż mieszkań wyniosła 150 tysięcy a liczba mieszkań, która jest w toku produkcji wynosi około 250 tysięcy. Banki przewidują w drugim kwartale tego roku znaczne zaostrzenie polityki kredytowej i spadek popytu.

Najdroższe są mieszkania a Warszawie. Tam średnia cena dla całego miasta wynosi 9819 zł za metr kwadratowy. W Krakowie jest to 8356 zł. Duże podwyżki zanotowały : Rzeszów, Opole i Szczecin. Jeszcze wyższe ceny są na rynku pierwotnym. Wśród cen mieszkań od deweloperów również króluje Warszawa. Tam średnia cena metra kwadratowego wynosi na rynku pierwotnym 10,61 tysiąca złotych za metr kwadrat. W Krakowie jest to 9,19 tysiąca złotych, w Gdańsku 9,9 tysiąca.

Wydaje się, że przy nadal rosnących cenach kosztów budowy i bardzo niskim oprocentowaniu lokat ceny mieszkań mogą nadal pójść w górę. Będzie to jednak zależne od popytu. Jeśli spadnie on znacznie ceny mogą pozostać stabilne.