Aktualności
Przyszłość Krakowa: czy czeka nas architektoniczny chaos?
30-01-2012
Jaka przyszłość czeka Kraków? Czy Ruczaj jest skazany na nieład architektoniczny, pogłębiony postawieniem w tym miejscu ekranów dźwiękochłonnych? Na te i na wiele innych pytań odpowiadali eksperci, podczas drugiej części konferencji „Przyszłość Krakowa: szanse i zagrożenia”, zorganizowanej przez miesięcznik Małopolski Przegląd Nieruchomości i portal KGM.pl, przy współpracy ze Stowarzyszeniem Budowniczych Domów i Mieszkań.
Podczas konferencji, zorganizowanej podczas Giełdy Domów i Mieszkań w Hali Sokoła, eksperci starali się znaleźć odpowiedzi, na pytania nurtujące mieszkańców Krakowa. Ostatnio opinię krakowian wzburzyły plany wybudowania na osiedlu Ruczaj ekranów akustycznych.
-Ekrany akustyczne spełniają swoje funkcje wtedy, kiedy są zwarte, kiedy są zaporą dźwiękochłonną przy drogach szybkiego ruchu, a ja nie wyobrażam sobie, że na Ruczaju kiedykolwiek będzie taka droga. Eksperci, między innymi z Politechniki Krakowskiej wyraźnie stwierdzają, że ekrany poprzerywane choćby skrzyżowaniami i przejściami dla pieszych kompletnie nie spełniają swoich funkcji dźwiękochłonnych tak przecież będzie na Ruczaju
– mówił na początku prowadzący konferencję Jarosław Knap, wydawca miesięcznika Małopolski Przegląd Nieruchomości i portalu KGM.pl.
-Mogę powiedzieć, że już od kilku tygodni toczą się rozmowy z ZIKiT-em na temat ekranów. Ale ja do tego tematu chciałem podejść trochę szerzej, ponieważ ten teren miasta, czyli Ruczaj jest obszarem dużego zainteresowania inwestorów. Teren Dębnik jest w dużej części pokryty planami zagospodarowania przestrzennego, choć cały czas pozostaje do opracowania część główna, między Kobierzyńską a Grota-Roweckiego. Jeśli chodzi o Ruczaj, to ekrany to nie jest największa bolączka tego miejsca. Problemy Ruczaju są znacznie poważniejsze. Otóż, za inwestycjami mieszkaniowymi, które były realizowane przez inwestorów, nie poszły inwestycje miejskie – tłumaczył Grzegorz Stawowy, z Komisji Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska Rady Miasta Krakowa.
-Każde miasto ma swoją specyfikę, a my dzisiaj mamy taki czas, że Kraków może się rozwijać. Czy zrobi to tak jak w latach ’90 – pochłaniając coraz to nowe tereny i rozwijając sieć komunikacji? Jeśli popatrzymy na duże aglomeracje miejskie, to rozróżniamy duże strefy przemysłowe i strefy, które spełniają funkcje miasta, które są funkcjami mieszkaniowymi czy usługowymi. Należy to w jakiś sensowny sposób pogodzić. Ja jestem zwolennikiem tezy, żeby patrzeć na miasto jako na pewien zorganizowany mechanizm. Kraków powienien być rozwijany zgodnie z paradygmatem miasta zwartego. Myślę, że nie powinniśmy pozwolić na pochłanianie coraz to nowych terenów, coraz dalej od centrum – mówił z kolei Jacek Kolibski, prezydent Europejskiego Instytutu Nieruchomości.
- W sensie społecznym, budowanie ekranów akustycznych w centrach miast, jest po prostu karygodne. Są pewne charakterystyczne cechy mieszkania w mieście i trzeba się pogodzić z pewnymi elementami tego zjawiska. Odnosząc się do słów pana Grzegorza Stawowego: tutaj nie wystarczy stworzenie planu miejscowego. Trzeba zrobić dobry plan! Ale powiem więcej – nie wystarczy nawet dobry plan, trzeba wykazać aktywność, żeby zrealizować jego założenia – tłumaczył Józef Białasik, z biura B2 Studio, twórca m.in. koncepcji architektonicznej Osiedla Europejskiego.
Ekrany akustyczne na Ruczaju faktycznie zdominowały dyskusję podczas panelu dyskusyjnego „Przyszłość Krakowa: szanse i zagrożenia”. Miejmy nadzieję, że takie dyskusje pomogą urzędniku w ustrzeganiu się od kolejnych, nie do końca trafionych koncepcji.
AD
Wstecz