Architektura

Ograniczenia mogą być twórcze

15-03-2010

cache/06b_resize_223_167_466715_crop_208_167_13439_alpha_208_167_12966_3269.pngRozmowa z Pawłem Ząbczyńskim, laureatem konkursu Stowarzyszenia Budowniczych Domów i Mieszkań na najlepszego studenta architektury w Krakowie.

Trudno jest wybić się młodym architektom w Krakowie?

Wydaje mi się, że nie jest łatwo. Pracowni architektonicznych w Krakowie jest co prawda bardzo dużo, więc raczej łatwo znaleźć pracę ale znacznie trudniej otworzyć własną praktykę. Jeśli chodzi o wybicie się w świecie architektury, to wszystko zależy od talentu i uporu. Trzeba jednak pamiętać, że dla każdego młodego człowieka, który kończy studia w Krakowie, perspektywa własnego mieszkania jest bardzo odległa. Niektórym pozostaje więc szukanie alternatywy, a taką może być wyjaz za granicę.

A młody architekt z wizją? Jest w stanie rozwinąć się w takim mieście jak Kraków? Obłożonym ograniczeniami, m.in. Konserwatora Zabytków?

To kwestia szerszej wizji miasta. Myślę, że Kraków można porównać do austriackiego miasta Graz. To co prawda znacznie mniejsze miasto niż Kraków – w aglomeracji liczy co prawda trochę ponad 300 tysięcy, ale jest podobne do Krakowa. Graz i Kraków mają bardzo podobną stukturę, ale władze miasta w Grazu są chyba bardziej otwarte na ciekawe projekty architektoniczne niż w Krakowie, co wynika pewnie jego przygranicznego położenia i przenikania się kultur. Jest tam znacznie więcej nowoczesnych, często niewielkich budynków, zgrabnie wkomponowanych w tkankę miasta. W Krakowie wszyscy boją się odebrania statutu miasta UNESCO. W Grazu mimo takiej groźby powstało bardzo nowoczesne i kontrowersyjne muzeum sztuki współczesnej Kunsthaus i nic złego się nie stało. Zresztą to właśnie Kunsthaus dał impuls do kolejnych nowoczesnych realizacji i na zasadzie synergii powstało wiele ciekawych projektów.


08a.jpg
 

 

Takich realizacji w Krakowie brakuje?




My mamy Pawilon Wyspiańskiego, wprawdzie na znacznie mniejszą skalę a i projekt jest mniej kontrowersyjny, ale budynek mimo tego, że jest nowoczesny, bardzo dobrze komponuje się z zabudową Starego Miasta. Poza tym myślę, że powinniśmy patrzeć na to z drugiej strony – ograniczenia Konserwatora Zabytków działają też twórczo na architektów, muszą trzymać się pewnych zasad a przy okazji tworzyć ciekawe projekty. Kraków to dla architektów świetna szkoła. Jeśli w mieście można projektować właściwie wszystko, to w pewnym momencie może okazać się, że powstaje architektura niskich lotów.

Czyli to nie Stare Miasto jest problemem Krakowa?

Kraków niestety nigdy nie wypracował sobie subcentrum, a plany stworzenia „nowego miasta” ograniczyły się do zagospodarowania ulicy Pawiej. Wydaje mi się jednak, że prawdziwym problemem miasta są dzielnice znajdujące się poza drugą obwodnicą, w których budowanie za pomocą „wuzetki” sprawiło, że powstał chaos architektoniczny. To niestety są straty nie do odrobienia. Do tego dochodzą sprawy komunikacji publicznej. Niezagęszczona struktura tych dzielnic i brak komunikacji aglomeracyjnej sprawiają, że ciągle mamy do czynienia z rozlewającym się bałaganem architektonicznym.

Czy to sprawa komunikacji zbiorowej wpływa na jakość życia w dzielnicach poza drugą obwodnicą?

To problemy komunikacyjne kształtują problemy miasta, problemy życia codziennego, a to przecież one są najważniejsze dla mieszkańców.

 

12a.jpg

Metro może być rozwiązaniem?

Metro to chyba śpiewka następnego półwiecza, dzisiaj ciągle jesteśmy do tyłu z innymi inwestycjami. Dzisiaj bardziej realna jest sprawna kolej aglomeracyjna niż metro. A poza tym podróż kolejną naziemną jest przecież znacznie przyjemniejsza niż metrem.

Ale za to wolniejsza.

Dlatego myślę, że te dwa rozwiązania powinny się nawzajem uzupełniać, tak jak ma to miejsce w większych miastach europejskich. Twierdzę tylko, że dzisiaj dużo realniejsza jest perspektywa kolejki aglomeracyjnej, oczywiście jeśli miasto będzie w stanie dogadać się z PKP.

Jakie inwestycje ostatnich lat są, z perspektywy młodego architekta, najmniej udane?

Może niekoniecznie w perspektywnie nieudanej inwestycji, ale raczej zaprzepaszczonej szansy, patrzę na obszar Bonarki. Z mojej perspektywy wydaje się, że błędem było, nie wykorzystanie starych budynków, które stały na tym terenie. Z całego kompleksu pozostał tylko komin a na miejscu starych budynków powstało kolejne centrum handlowe, trochę nieuporządkowane. Sama bryła Bonarki nie jest zła, uważam po prostu, że takie obiekty powinny powstawać na peryferiach.
Kolejną zaprzepaszczoną szansą są forty Twierdzy Kraków, o których mówi się od lat, ale nie ma żadnego sensownego pomysłu na ich wykorzystanie.

A te najbardziej udane?

Te największe dopiero się zaczynają – myślę na przykład o Centrum Kongresowym czy muzeum w Podziemiu Rynku.

Rozmawiał: Andrzej Drobik


Wstecz